Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerzy Radomski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jerzy Radomski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 września 2012

Dziś 20. rocznica śmierci Władka Wagnera.

Nie doczekali się powrotu do kraju. Ani Władysław Wagner, ani Tomasz Lewandowski – polscy kapitanowie, którzy wpisali się w historię polskiego żeglarstwa jako ci „pierwsi”. Dlaczego wspominam dziś Tomka? Bo w dniu, z którego pochodzi nasz ostatni tu wpis – w piątek 13 lipca– Tomasz Lewandowski odszedł na wieczną wachtę. Był jedynym Polakiem i szóstym żeglarzem na świecie, który ukończył rejs dookoła globu w kierunku zachodnim (kpt. Henryk Jaskuła popłynął na wschód).

Powrót do kraju uniemożliwił Wagnerowi wybuch wojny. W dzienniku pokładowym Wagnera napisano: „Jacht żaglowy ZJAWA III przybył do portu Great Yarmouth w dniu 2 września 1939, w drodze do Gdyni, Polska. Wobec działań wojennych, które wybuchły pomiędzy Niemcami a Polska dnia 1 września 1939, ZJAWA III została poinstruowana przez polskiego Konsula Generalnego aby pozostać w Anglii”. Marzył o powrocie do Polski do końca swoich dni.

Tomek przyjazd do Polski planował. Miał mieć przeprowadzoną operację serca. Nie zdążył. Odszedł w rejsie do Panamy...

Dziś możemy zostać świadkami bardzo szczególnego wydarzenia. Jak donosi komandor YKP LONDYN Jerzy Knabe „ZJAWA IV w zastępstwie Wagnera oraz swojej poprzedniczki z numerem III, właśnie symbolicznie płynie na brakującym etapie powrotu do portu macierzystego. To ten rejs jest spóźniony o 73 lata. I tak ma sie symboliczne zakończyć i zamknąć wielkie osiągnięcie Władysława Wagnera, pierwszego Polaka na wokółziemskim kręgu. (…) Są oczekiwani w Basenie Jachtowym w Gdyni w południe dnia 15 września. (…) ZJAWA IV weźmie udział w uroczystości otwarcia Alei Sławy Żeglarstwa Polskiego uświetniającej wyczyny wielkich Polaków Żeglarzy. Rolę tą spełniać będzie południowy falochron Basenu im. Zaruskiego a pierwszym będzie Kapitan Władysław Wagner, który otrzyma tutaj kolejną, trzecią już w roku bieżącym, tablicę poświęconą jego pamięci.”

Za dwa dni, w poniedziałek 17 września – kolejna, ostatnia i najbardziej okrągła data Roku Wagnera – czyli setna rocznica jego urodzin! A pomiędzy tymi datami inny wielki kapitan - Jerzy Radomski – planuje rozpocząć swoją nową przygodę. Dwa lata temu powrócił do Polski po 32 latach żeglowania po morzach i oceanach na Czarnym Diamencie z najdłuższego rejsu w historii polskiego żeglarstwa. W tym roku – 22 lipca – obchodził swoje 73 urodziny. I tak żeby nie było wątpliwości – to kompletny przypadek, że urodził się dokładnie w roku, kiedy Wagner zatoczył swoje wielkie koło.

Dzięki staraniom całego pułku wolontariuszy pamięć o Władku Wagnerze odżyła. Wierzmy, że przetrwa jeszcze niejedno stulecie.

Pamięć o Tomku niech nie zanika… Ciekawe ile lat minie zanim i jemu ufundują tablicę pamiątkową.

Żona Tomka Beata, stały czworonożny załogant Wacek oraz jacht LUKA są nadal na Karaibach. Wiem, że gdy znów popłyną w rejs – Tomek będzie z nimi.
Podobnie jak Burgas i Bosman nadal ganiają po Czarnym Diamencie... :)

/pd/